piątek, 18 października 2013

lista zakupoholika

Oodji – 14 dni
Pull&Bear – 30 dni
Zara – 1 miesiąc
Reporter – 14 dni
H&M – 28 dni
Reserved – 30 dni
New Yorker – 7 dni
Leroy Merlin –bezterminowo

Tak powinna wyglądać podstawowa lista zakupoholika. Może też być nieco dłuższa. Albo bardzo długa. Bycie zakupoholikiem jest fajne, podobnie jak bycie czekoladoholikiem lub seksoholikiem, fajniejsze niż bycie nałogowym palaczem i dużo fajniejsze niż bycie alkoholikiem lub ćpunem. Bycie zakupoholikiem może być nieszkodliwe, o ile ma się duże zasoby finansowe, albo dojście do kart kredytowych, zanim te france z banku ich nie zablokują.

Jako, że ja zasoby mam ograniczone, a w kartach kredytowych już dawno porysowałem paski, by mnie nie korciło, mam całkiem długą listę sklepów wraz z terminami zwrotów. W pamięci. Choć za każdym razem tak pro forma pytam, do kiedy mogę zwrócić towar, na wypadek, gdyby nagle zmieniły się zasady. Bo nic mi tak nie poprawia humoru, jak udane zakupy. Albo wizyta u fryzjera. Jestem pod tym względem gorszy niż niejedna baba. Pfff. Więc jak mam zły dzień lub wku*wią mnie w pracy, idę sobie po południu na maleńki shopping. Ponieważ nie lubię szwendać się po sklepach i drażnią mnie tłumy, wpadam do tych już sprawdzonych i za każdym razem wynajduję jakieś całkiem fajne szmaty. No i w dobrych cenach. A, że mam problem wybrać co fajniejsze, to zabieram wszystko, co mi wpadło w oko. Wyrzuty sumienia dają znać przy kasie i wtedy się rodzi ten chytry plan zwrotu. Wyrzuty sumienia zanikają w drodze. Im do domu bliżej, tym są one mniejsze.

Więc być może komuś przyda się ta lista, mi ona niepotrzebna. Bo w międzyczasie jadąc do apteki, wróciłem z nartami, idąc z Lesiem po prezent kupiłem zimową kurtkę. Później jeszcze jedną też tak przy okazji. A idąc po fajki, wróciłem z zegarkiem. I gdy na sam koniec przejrzałem zakupy, stwierdziłem, że wszystko jest mi wręcz niezbędne. Lecz by przeżyć miesiąc i mieć coś na żarcie, zwróciłem zasłony i mój nowy dywan, zakupione w maju. Zupełnie bez żalu, bo mnie wkurzał kolor.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

bring it