Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

o Monisi, co ciumkać lubiła

Monisia była całkiem ładnym dzieckiem. Uroczą dziewczynką z czarnymi włosami, z wielkimi oczami, czarnymi i okrągłymi, jak ogromne spodki. I prawie wszyscy bardzo ją lubili, bo niektórzy to uważali, że jest pie**olnięta. Pierwsze mówiły tak o niej koleżanki z podstawówki. Prawdopodobnie wszystko przez to, że Monisia chodziła ze smoczkiem w dziobie aż do piątej klasy i ciągle go ciumkała. A wszystko to wina rodziców, którzy od dziecka, żeby Monię uspokoić, wkładali jej do buzi ten przeklęty smoczek. Nikt z nią nie rozmawiał, nikt nie uczył słówek. Dlatego też Monisia na każde pytanie, mówiła agugu, ciumkając ten smoczek z uśmiechem na twarzy.

Zresztą ciumkała, co popadło. To kamienie na boisku, to klamkę w kościele, to znów drążek zmiany biegów, gdy już była starsza i jeździła autem. No taka to już była ta nasza Moniczka, że co w łapy brała, to ciumkała. Tę słabość Moniczki wykorzystywali jej koledzy z klasy, jeszcze przed maturą, wkładając jej w ręce mnóstwo różnych rzeczy. No i mieli ubaw podczas każdej przerwy, dając sobie upust, miło czas spędzając. A korzyść z tego była obopólna, bo oni to lubili, gdy ona im ciumkała, a ona im ciumkała, bo bardzo lubiła.

I trwała by nadal ta cała zabawa, gdyby nie wyjazd Moniki na studia, do Stanów. Wśród kolegów z klasy zapanował smutek, lecz po kilku latach o niej zapomnieli. Nie na długo jednak, bo w przeciągu roku, świat o niej usłyszał, bo się stała słynna, znów dzięki ciumkaniu, gdy pewien prezydent też dał jej potrzymać.

bring it