Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrobek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nagrobek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

wszystkich świętych

Janeczka wręcz nienawidziła koloru czerwonego. W tym roku postawiła na wyjątkowo modne w tym sezonie zestawienie błękitnego z zielonym. Na grobie jej ś.p. małżonka można było stawiać margerytki lub irysy, ale tylko niebieskie oraz niebieskie lub zielone znicze. Nie wiedziała o tym Karolina, która kupiła znicze w kolorze żółtym i czerwonym, bo takie głównie były u sprzedawców, przed główną bramą cmentarza na Kozielskiej. Zawsze wydawało jej się, że najważniejsze jest hołdowanie tradycji i pamięci zmarłych i o tym głównie myślała, udając się na grób wuja.

- No moja Droga, poszłaś po prostu nieprzygotowana – zaśmiała się ciotka Wanda - trzeba było zadzwonić wcześniej do Janeczki i zapytać, co wolno Ci będzie postawić.
- Haha. Janeczka powinna nam wysyłać maile wcześniej. Mój bukiet też skrytykowała – wtórowała jej ciotka Maria.
- No wiecie, jaka jest Janeczka. Ja zawsze uważałam, że jej na głowę się rzuciło – to Wanda.
- W przyszłym roku też już tam nie pójdę – to Maria.
- Lepiej dowiedzmy się zawczasu, jaki kolor kwiatów będzie chciała mieć na swoim pogrzebie – podsumowała Wanda.

Nie znam Janeczki, nie znam Karoliny, Wandy z Marią też nie. Ale podsłuchałem tę rozmowę, zapalając znicze przy zbiorowej mogile ofiar filii obozu KL Auschwitz, który był kiedyś po sąsiedzku. Na Kozielskiej. Tradycji polskiej stało się zadość.

Foto: net



bring it