Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkolaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkolaki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lutego 2014

alkoZosia

Zosia wróciła do domu w podejrzanym stanie. Jakaś taka rozluźniona, dziwnie rozweselona i wzrok miała taki trochę mętny. Zataczała się po schodach, śpiewając piosenkę. Nie tam, żeby jakaś bardzo pijana, ale delikatnie mówiąc, cyknięta. No pięknie. Przyszła do domu, nucąc „My Słowianki”, siadła na sofie, przed telewizorem. I padła. Chwilę przed obiadem.

Zadzwoniłem do Sylwka, a ten roztrzęsiony mówi, że Marysia wróciła w jeszcze gorszym stanie. Właściwie nawet nie wróciła, bo chodzić nie mogła. Przytargał ją do domu Sylwek, prawie nieprzytomną. Nie mógł jej dobudzić, gdy ta mamrotała, żeby dał jej spokój. Poczuł od niej tylko zapach alkoholu.

Trzeba było w miarę szybko coś z tą sprawą zrobić. Jak się wkrótce okazało, winna całej sytuacji była przedszkolanka, która częstowała dzieci pralinami. Nim się zorientowała, że jest w nich alkohol, zdążyła ululać pół grupy starszaków…

bring it