No i się zaczęło. Mam dwa wyjścia. Albo zrujnować doszczętnie swoje i tak już nieco napięte w tym sezonie finanse, albo zrujnować marzenia uroczej, małej, kochanej, niewinnej, pięcioletniej dziewczynki i zburzyć na zawsze jej wiarę w świętego Mikołaja. Biorąc pod uwagę okoliczności, po krótkim zastanowieniu wybiorę hmmm…. to drugie. Jest jeszcze trzecia ewentualność. Można nic nie burzyć i poczekać, aż sama znienawidzi tego siwego dziada, gdy nie dostanie wszystkich tych prezentów, które wypisała na swej długiej liście.
Moja rezolutna siostrzenica pokazała mi ten list tak niby przypadkiem, gdy widzieliśmy się w niedzielę. A w nim cadence i lalaloopsy, małe koniki pony, lalki monster high, do tego peruki, koniki ponyville, komórka, a jakże, w zestawie z laptopem, kapelusze baby jagi, deskorolka, pies pluszowy i lego friends z papużką. A na końcu po przemyśleniach znalazł się na liście komplet pościeli z syrenką. Jako, że do grudnia ciągle jest daleko, a list wciąż niewysłany, to boję się pomyśleć, co jeszcze w tej głowie może się urodzić.
Dobrze, że jest google, bo poza komórką, laptopem oraz deskorolką reszty nie kojarzę. Zresztą to nieważne, bo gdy policzyłem, to przy sześciu stówach opadły mi ręce. I to nim doszedłem do połowy listy.
Drogie urocze, małe, kochane, niewinne dziecię. Masz już 5 lat i nadszedł w końcu ten czas, by oznajmić Ci tę brutalną prawdę. Święty Mikołaj nie istnieje!!!!! Dzieciątko w sumie też nie. A Twój ukochany wuj nie jest bogatym, przystojnym (choć wiele razy tak mówił, ale to przy okazji opowiadania bajek), arabskim szejkiem, tylko pracuje w gównianym, francuskim koncernie. I sam nie wie, jak długo.
Pewnie niektórzy trafią tu przypadkiem. Jednych skusi nazwa i chęć przeżycia niesamowitej przygody na boku. Innych, chęć pooglądania gorących akcji. Geneza nazwy jest jednak prosta, jak budowa cepa. Cyber-burdel to pomieszanie z poplątaniem. Pisanie o wszystkim i o niczym. W sieci. Ze zwykłej chęci pisania dla siebie i wprawiania się w tym. Dla przyjemności.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monster high. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monster high. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 listopada 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
