Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponyville. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponyville. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2013

WTF is lallaloops?

No i się zaczęło. Mam dwa wyjścia. Albo zrujnować  doszczętnie swoje i tak już nieco napięte w tym sezonie finanse, albo zrujnować marzenia uroczej, małej, kochanej, niewinnej, pięcioletniej dziewczynki i zburzyć na zawsze jej wiarę w świętego Mikołaja. Biorąc pod uwagę okoliczności, po krótkim zastanowieniu wybiorę hmmm…. to drugie. Jest jeszcze trzecia ewentualność. Można nic nie burzyć i poczekać, aż sama znienawidzi tego siwego dziada, gdy nie dostanie wszystkich tych prezentów, które wypisała na swej długiej liście.

Moja rezolutna siostrzenica pokazała mi ten list tak niby przypadkiem, gdy widzieliśmy się w niedzielę. A w nim cadence i lalaloopsy, małe koniki pony, lalki monster high, do tego peruki, koniki ponyville, komórka, a jakże, w zestawie z laptopem, kapelusze baby jagi, deskorolka, pies pluszowy i lego friends z papużką. A na końcu po przemyśleniach znalazł się na liście komplet pościeli z syrenką. Jako, że do grudnia ciągle jest daleko, a list wciąż niewysłany, to boję się pomyśleć, co jeszcze w tej głowie może się urodzić.

Dobrze, że jest google, bo poza komórką, laptopem oraz deskorolką reszty nie kojarzę. Zresztą to nieważne, bo gdy policzyłem, to przy sześciu stówach opadły mi ręce. I to nim doszedłem do połowy listy.

Drogie urocze, małe, kochane, niewinne dziecię. Masz już 5 lat i nadszedł w końcu ten czas, by oznajmić Ci tę brutalną prawdę. Święty Mikołaj nie istnieje!!!!! Dzieciątko w sumie też nie. A Twój ukochany wuj nie jest bogatym, przystojnym (choć wiele razy tak mówił, ale to przy okazji opowiadania bajek), arabskim szejkiem, tylko pracuje w gównianym, francuskim koncernie. I sam nie wie, jak długo.


bring it