- będziemy robić laski za czterdzieści złotych.
- za trzydzieści!
- za dwadzieścia pięć!!
- a w każdy poniedziałek dwie laski w cenie jednej.
- w piątki do każdej laski piwo gratis.
- i orzeszki.
- możemy mieć weekend szalonych cen.
- i zniżki dla stałych klientów.
- co szósta laska gratis.
- i zniżka na obiad.
- będziemy honorować MasterCard.
- i Visę.
- i robić to zbliżeniowo.
- zarobimy na opał.
- i naprawę dachu.
- i wymianę okien.
- co o tym sądzisz matko?
- myślę, że powinnyście odmówić koronkę, siostry, żeby zima była lekka.
Pewnie niektórzy trafią tu przypadkiem. Jednych skusi nazwa i chęć przeżycia niesamowitej przygody na boku. Innych, chęć pooglądania gorących akcji. Geneza nazwy jest jednak prosta, jak budowa cepa. Cyber-burdel to pomieszanie z poplątaniem. Pisanie o wszystkim i o niczym. W sieci. Ze zwykłej chęci pisania dla siebie i wprawiania się w tym. Dla przyjemności.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zrobic loda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zrobic loda. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 listopada 2014
środa, 18 września 2013
jak zrobiłem loda
Zrobiłem dzisiaj lodaaaaa. Bo od dawna chciałem. Yhmmm.
Wziąłem pół litra mleka i do tego jajka. Ćwierć litra śmietanki i ćwierć kilo cukru. Wykonanie? Bardzo proste. Wrzucić żółtka, wsypać cukier, a później ucierać. Mleko zagotować i stopniowo wlewać. Do garnuszka. Później dodać żółtka. Mieszać, mieszać, mieszać i tak, aż zgęstnieje. Ściągnąć z ognia, mieszać dalej i tak aż ostygnie.
Zmiksowałem figi, ubiłem śmietankę. Dodałem do żółtek. Przelałem, zamroziłem a po sześciu godzinach... wyrzuciłem go do śmieci, bo coś pomyliłem i był bardzo słony.
Wziąłem pół litra mleka i do tego jajka. Ćwierć litra śmietanki i ćwierć kilo cukru. Wykonanie? Bardzo proste. Wrzucić żółtka, wsypać cukier, a później ucierać. Mleko zagotować i stopniowo wlewać. Do garnuszka. Później dodać żółtka. Mieszać, mieszać, mieszać i tak, aż zgęstnieje. Ściągnąć z ognia, mieszać dalej i tak aż ostygnie.
Zmiksowałem figi, ubiłem śmietankę. Dodałem do żółtek. Przelałem, zamroziłem a po sześciu godzinach... wyrzuciłem go do śmieci, bo coś pomyliłem i był bardzo słony.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)