wtorek, 24 grudnia 2013

radość Świąt Bożego Narodzenia

Jego matka: stara ku*wa, która pewnie do dziś nie wie, kto jej zrobił te przygłupie dzieci.
Jej matka: pie*dolona hrabianka, której wje*ał ktoś kij w dupę i chodzi wiecznie sztywna i skwaszona, bo ten ją uwiera.
On: zwykłe zero, śmieciarz, który bez niej byłby nikim. A matka ją przed nim ostrzegała.
Ona: zwykła dziwka. Choć właściwie jak na dziwkę, to za brzydka i gdyby nie on, to żaden inny głupek by jej nie wydymał. Choć on i tak musi walnąć ze dwa browce i kolejne trzy po wszystkim.
Barszcz: w całej tej sytuacji jest najmniej ważny, bo wraz z całym garem został wyje*any.

Wigilia bez barszczu jest jakaś taka nieprawdziwa, ale liczy się miła rodzinna atmosfera. I taka być może zagości w końcu u sąsiadów, którzy kłócili się dziś od samego rana.

Wesołych Świąt Kochani….

5 komentarzy:

  1. To miłe podobieństwo bo moim sąsiedzi już od 10 lat robią to samo najpierw razem piją a następnie sadzą na siebie obelgi i tak w kółko (tzw polska miłość) :P

    OdpowiedzUsuń
  2. a może pierdol święta i wyjedź..... gdziekolwiek gdzie ich nie będzie. Uzbekistan, Tadżykistan, Indie, Chiny. Ileż można narzekać na święta. To już nie jest śmieszne. Nosz k*rwa, wyjebana polska przypadłość narzekać zamiast coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie tu narzekanie? To opis kłótni, jaką slyszałem przez ścianę, u sąsiadów ;)

    OdpowiedzUsuń

bring it